Poniższy post został opublikowany na zasadzie guest blogging. Za jego napisanie pragnę podziękować Bartkowi, który swoją drogą też prowadzi bloga o pozycjonowaniu.

O piramidzie linków napisano już bardzo wiele, dlatego postanowiłem usystematyzować wiedzę na jej temat. Sam schemat i pomysł piramidy bierze się podobno z Black Hat SEO. Przed jej ewentualnym zastosowaniem należy sobie odpowiedzieć na pytanie do jakich celów jej użyjemy i na jaką skalę. Moim zdaniem to czy Piramida jest Black, Grey czy White zależy od jakości stron, które zostaną dodane w jej poszczególnych poziomach. Na czym polega i jak działa tytułowa piramida linków ?

Piramida linków


Podstawą jej założenia jest kilka poziomów tzw. “zaplecz” (stron wspomagających pozycjonowanie). Mówi się o 3 do 5 i nawet większej ilości poziomów.

Podstawą, a zarazem najniższym poziomem piramidy są strony z poziomu A. Mogą być to różnego rodzaju skrypty, które bardzo łatwo się indeksują i osiągają dużą ilość zindeksowanych w krótkim czasie podstron. Zaliczamy do nich wszelkiego rodzaju niemoderowane katalogi stron, autoblogi, rssy i inne generujące się strony (oczywiście z dobrą treścią). Strony te są czasami linkowane z systemów SWL oraz innych katalogów. Można je również wspomóc automatycznym systemem do katalogowania np. Adderem. Tak wygląda pierwszy i najniższy poziom A.

Kolejny poziom B, to strony oraz blogi, bardzo często na darmowych systemach hostingowych. Serwisy klasy B są linkowane ze stron klasy A. Gdyby ktoś zamierzał stworzyć taką piramidę – warto pamiętać o tym, aby ograniczyć linkowanie między poszczególnymi poziomami piramidy do niezbędnego minimum.

Trzeci poziom piramidy (klasa C), to kolejne już – znacznie lepsze blogi oraz strony na płatnych serwerach oraz wykupionych domenach. Tutaj treść powinna stać na najwyższym możliwym poziomie. Warto dbać o to, aby strony miały możliwie najwyższy wskaźnik PageRank, a także aby były pozycjonowane. Strony te mogą być linkowane z zaplecza klasy B oraz z dobrych, moderowanych katalogów. Dodatkowo można wymieniać się linkami z innymi użytkownikami internetu.

Na samej górze, szczycie piramidy znajduje się strona docelowa, która jest linkowana z blogów oraz stron klasy C. Strona taka powinna uzyskać całkiem pokaźną dawkę “mocy” z poprzedniego zaplecza.

Jak to bywa w rzeczywistości? Często różnie i dlatego proponuje małą modyfikację standardowej piramidy linków, a mianowicie: zaplecze klasy A linkujemy z: SWL-i, katalogów, for i czego się da. Następnie zaplecze klasy B linkujemy z zaplecza klasy A oraz, z katalogów (moderowanych i niemoderowanych), for a także z SWL.
Kolejny etap linkowania to zaplecze klasy C, które linkuje się z zapleczy klasy A oraz B + dodatkowo katalogi, fora itd. Tak podlinkowane zaplecze klasy C, powinno moim zdaniem mieć większą moc, niż zaplecza w standardowej piramidzie linków.

A co ze stronami docelowymi ? Strony docelowe linkujemy z zaplecza klasy B i C, to pewne. Myślę, że podlinkowałbym też z klasy A oraz dodatkowo moderowane katalogi, fora oraz wymiana linkami z innymi tematycznymi stronami. Dzięki temu strona docelowa powinna poszybować jeszcze wyżej w wynikach wyszukiwania, niż przy stosowaniu standardowej metody linkownia.

Wzmocniona piramida linków

Zdecydowanie odradzam linkowania stron docelowych z SWL. Dlaczego ? „problem” SWL-i jest taki, że jak już raz zacznie się mocno linkować jakaś stronę, to później trudno „odłączyć” SWL-a od takiej strony, z powodu możliwości spadku strony w SERP-ach czy też filtra. Preferuje spokojniejsze linkowanie, ale nieustające ;) Oczywiście i tutaj są wyjątki, czyli strony pozycjonowanie na bardzo trudne wyrażenia kluczowe, dla których trzeba dodatkowego „kopa” i wtedy SWL to może być użyty. Ale nad tym zastanowiłbym się 3 razy.